moja Slo



1. imię/miasto 

Kasia/Słowenia 

 mapka
 2. najfajniejsze

... jest to, że Słoweńcy mają Słowiańską naturę i bardzo szybko poczułam się tutaj jak w domu. Fajne jest to, że są tak gościnni, a do tego zawsze bardzo zainteresowani tym skąd jestem, jak mi się podoba w Slo itp. Zadają mnóstwo pytań! I wszyscy jak jeden mąż chwalą mój słoweński! (patrz> pkt.4 CIEKAWE)
 
3. najpiękniejsze

... najbardziej to chyba....yyy....OKOLICZNOŚCI PRZYRODY. Piran. I Ptuj, oczywiście! 

Piran



4. ciekawe


...język słoweński---- więcej info TUTAJ

W Slo każda wieś mówi w trochę innym dialekcie. Oficjalnie jest ich 46 (wg Wikipedii), ale słyszałam też o 52 (od geografa). W 2-u milionowym kraju! 

dialekty w Słowenii


Języki- polski i słoweński- są do siebie bardzo podobne...

Trava/ trawa
Voda/ woda
Okno/okno
Pivo/piwo 

...ale na początku trzeba trochę uważać

To jest słoweńska ČIPKA z Idrii (czytaj CIPKA)!



 čipka

Studentka ze Słowenii na wymianie studenckiej w Krakowie chciała pokazywać zebranym SWOJĄ CIPKĘ. Nie miała pojęcia dlaczego cała sala nie mogła powstrzymać się od śmiechu! >D 



5. coś pysznego


... SARMA!!! Nasze gołąbki+ kiszona kapusta. Sarmę można jeść cały rok, ale tradycyjnie serwuje sią ją 1 STYCzNIA. (Na kaca- fantastyczna!)

Jestem fanatykiem, jeśli chodzi o kiszoną kapustę, ale sarma to już przegięcie w pyszności! >D Ciągle zastanawiam się też, dlaczego Polacy tego nie wymyślili? A może wymyślili, tylko nie w Małopolsce? Jeśli ktoś z was wie, proszę napisać w komentarzu:)

DOWÓD RZECZOWY /robią mi zdjęcia z sarmą!/

PS. Jednej rzeczy nie rozumiem (dotyczy to także gołąbków) po co bezcześcić taką dobrą szamkę ZIEMNIAKAMI. Im mniej ziemniaków tym więcej  można zjeść SARM przecie! 


 



6. uwielbiam


...przyrodę, pogodę, jedzenie, torty mojej prawie-teściowej, słoweńską gościnność, zamki, wino, zyk, służbę zdrowa (chociaż Słoweńcy narzekają, a ja nie mam pojęcia, dlaczego!), trgatev (winobranie), rodzinne uroczystości, wspólne śniadania i niedzielne obiadki.

Alpy


7. nie cierpię


... tego, że Kraków tak daleko.

8. do pozazdroszczenia

...położenie geograficzne, no i wiadomo- przyroda. I jeszcze coś... pracowitość. Coś ich cały czas gna do przodu. Zawsze jest coś do zrobienia!


 

9. dziwaczne

... jest to, że tu prawie w ogóle nie przeklinają! Orginalnie słoweńskie przekleństwo to np. DO trzystu kosmatych niedźwiedzi!!! (Coś, jak nasze DO DIASKA!). Jest jeszcze kilka, ale prawdziwe przeklinanie pożyczyli sobie od Serbów. 

A kobiecie to już w ogóle nie wypada przeklinać. 
Nawet jak się uderzy w mały palec u nogi zaraz po wstaniu z łóżka. 
Nawet jak się trzaśnie z głową w róg otwartej szafki. 
Nawet jak jej wypadnie z rąk bardzo cenna porcelana. 
Nie wypada. 

/To właściwie nadaje się też do punktu NIE CIERPIĘ!/


10. brakuje mi tutaj

...bliskich, języka, Krakowa, atmosfery wielkiego miasta (nawet stolica jest malusia), polskiej muzyki w radio, polskich fimów, autobusów miejskich, pierogów, bigosu, żurku, ogórków kiszonych, a nie konserwowych! I dzikości serca. Sic! Dzikości serca. 

Takiej polskiej, której nie ma nikt inny.

17 comments:

  1. A powiedz, bliżej masz do morza czy do najwyższej góry? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha:) to jest wlasnie najfajniejsze, ze wszedzie mam blisko:) trzy godzinki i lezysz na plazy, albo podziwiasz Alpy; ) pozdrawiam!

      Usuń
  2. uwielbiam ubóstwiam kiszoną kapustę (jakby była religia kiszonej kapusty to pewnie bym dołączyła, w sumie wyznawcy makaronu już są)
    gołąbki z kapustą musi być niebo w gębie

    a taką cipkę, to chyba by każda chciała
    ja też bym ją podem wszystkim chciała pokazać ::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha:)
      A odnośnie kapusty- jeśli się zdecydujesz stworzyc nową sektę to ja jestem pierwsza w kolejce!

      Usuń
  3. Dizzy Ivy, to ja bym to skwitowała krótkim "czy Ty nie masz za dobrze?" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha... wiem, co oznacza ten uśmieszek... Ma za dobrze i o tym wie! ;-)

      Usuń
    2. ...ale do Florydy to jednak trochę brakuje:) Takie palmy na przykład...:)

      Usuń
  4. Kasiu, witamy w Klubie jeszcze raz:)
    marzy mi się wycieczka do Słowenii, słyszałam że jest przepiękna...
    a z tą cipką to jak z curvą po włosku:)))
    pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam! Serio! W końcu nie masz tak daleko:)

      Usuń
  5. Słowenia to jeden z krajów "must see" dla mnie. Przepięknie. I zdziwiona jestem tym brakiem przekleństw, bo to dość unikalne. Czy to prawda że słoweński jest trudnym językiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, tak całkiem święci nie są:) Bardziej chodziło mi o to, że przeklinanie nie jest dobrze przyjmowane i kulturalni ludzie raczej się pilnują:) W każdym razie, niektóre finezyjne, kilkuwyrazowe, soczyste kwiatki (tzw. wiązanki) są im raczej obce:) Jeśli chodzi o sam język słoweński to tak, jest trudny, ale Polacy mają zdecydowanie łatwiej niż np. Anglicy. Odmiana przez przypadki jest prawie taka jak w języku polskim, a do tego mnóstwo takich samych, albo przynajmniej podobnych słów. Da się nauczyć:)

      Usuń
  6. Uśmiałam się z tą cipką :D Albo przekleństwo z kosmatymi niedźwiedziami, hehehe.

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe suzkam rodakow z Polski na soweni pracuje tutaj juz 2 rok i przydal by sie kontak z rodakami ,rodaczkami :) sa takowi?

    OdpowiedzUsuń
  8. conic_88@hotmail.com2 czerwca 2014 08:19

    hej!! szukalam informacji o slowenii i znalazlam! ;) super blog, i jade z nadzieja ze zjem moje ulubione golabki ktorych nie jadlam od dwoch lat, poniewaz mieszkam we Francji i wpadlam w ta francuska atmosfere. W sobote wybieram sie tutaj na miesiac czasu. jakbys mogla mi polecic tanie hotele bylabym wdzieczna, i gdzie warto zajrzec, napewno zatrzymam sie w Novomesto lub tuz obok do kilkudziesieciu km ;) pozdrawiam! moj email conic_88@hotmail.com. z gory dziekuje!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś świetna! Z przyjemnością czyta mi się Twoje posty! ja tak jak i Ty nauczyłam się chorwackiego języka, ale po wizycie w Słowenii bardzo nastawiłam się na naukę właśnie tego języka. W tym celu kupiłam jeszcze będąc na miejscu książkę do nauki, i powiem szczerze, o wiele łatwiej nauczyć się słoweńskiego umiejąc chorwacki, ale to nie zmienia faktu, że słoweński jest minimalnie o 3 poziomy trudniejszy. Podziwiam Cię za Twoją determinację i bardzo podoba mi się Twój blog i to w jaki sposób piszesz. Jesteś pozytywną osobą. Pozdrawiam Cię gorąco ze stolicy :)Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. super blog :) tak sie ciesze ze cie znalazlam. Ja przeprowadzam sie za miesiac wlasnie do Slowenii i twoje posty bardzo fajnie mi sie czytalo. Ciekawa jestem gdzie mieszkasz i czy nadal zajmujesz sie sztuka? Ja sama maluje :) to moja strona! www.magdarts.com

    OdpowiedzUsuń